Blok czekoladowy kultowy deser PRL-u, który zrobisz w kilku prostych krokach
- Blok czekoladowy to prosty i tani deser z PRL-u, idealny jako substytut czekolady.
- Podstawą są masło, cukier, kakao, mleko w proszku i herbatniki.
- Kluczem do sukcesu jest stopniowe dodawanie mleka w proszku do przestudzonej masy, aby uniknąć grudek i zwarzenia.
- Można go łatwo modyfikować, dodając bakalie, orzechy, a nawet tworząc wersje wegańskie czy bez mleka w proszku.
- Deser wymaga kilku godzin chłodzenia w lodówce dla odpowiedniego stężenia.
Blok czekoladowy: Sentymentalny powrót do smaków PRL-u
Blok czekoladowy to deser, który dla wielu z nas jest synonimem dzieciństwa i wspomnień z czasów PRL-u. Kiedy prawdziwa czekolada była towarem luksusowym i trudno dostępnym, ten prosty, ale niezwykle smaczny przysmak stał się jej genialnym substytutem. Jego popularność wynikała z dostępności składników masła (lub margaryny), cukru, kakao i mleka w proszku które łatwo było zdobyć nawet w tamtych realiach. To właśnie ta prostota i ekonomiczność sprawiły, że blok czekoladowy na stałe wpisał się w polską kuchnię, stając się symbolem zaradności i kreatywności. Dziś, przygotowując go, nie tylko tworzymy pyszny deser, ale też pielęgnujemy kawałek naszej kulinarnej historii.

Przepis podstawowy krok po kroku: Jak zrobić idealny blok czekoladowy za pierwszym razem
Lista składników: Dokładne proporcje na klasyczną keksówkę
Zanim zabierzemy się do pracy, upewnijmy się, że mamy wszystkie niezbędne składniki. Pamiętajcie, że jakość składników ma realny wpływ na ostateczny smak i konsystencję bloku. Oto, czego potrzebujemy na standardową keksówkę (około 20x10 cm):
- Masło: 200-250 g (najlepiej o zawartości tłuszczu 82%, można zastąpić dobrej jakości margaryną)
- Cukier: 1 szklanka (około 200 g)
- Kakao: 3-4 łyżki (około 50 g, gorzkie, dobrej jakości)
- Woda lub mleko płynne: 1/2 szklanki (około 125 ml)
- Mleko w proszku pełnotłuste: 2,5-3 szklanki (około 400-500 g, to klucz do konsystencji!)
- Herbatniki: 200-250 g (najlepiej typu petit beurre, pokruszone na mniejsze kawałki)
Przygotowanie masy kakaowej: Sekret idealnie gładkiej konsystencji
Zaczynamy od serca naszego bloku masy kakaowej. W garnku z grubym dnem rozpuszczamy masło (lub margarynę). Następnie dodajemy cukier, kakao i wodę lub mleko płynne. Całość podgrzewamy na średnim ogniu, stale mieszając, aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą w jednolitą, gładką masę. Pamiętajcie, aby nie doprowadzić jej do intensywnego wrzenia! Chodzi o to, by cukier się rozpuścił, a kakao dobrze połączyło z tłuszczem. Kiedy masa jest już gładka i lśniąca, zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy na bok. To bardzo ważny moment masa musi lekko przestudzić, zanim dodamy mleko w proszku. Gorąca masa spowoduje zwarzenie się mleka, a tego przecież nie chcemy!
Kluczowy moment: Jak i kiedy dodać mleko w proszku, by uniknąć grudek?
To jest ten etap, który decyduje o sukcesie lub porażce bloku czekoladowego! Do lekko przestudzonej masy kakaowej (powinna być ciepła, ale nie gorąca tak, by można było włożyć w nią palec bez poparzenia) zaczynamy dodawać mleko w proszku. Robimy to stopniowo, partiami, ciągle i energicznie mieszając. Ja najczęściej używam do tego rózgi kuchennej, ale mikser na niskich obrotach też świetnie się sprawdzi. Mieszamy do momentu, aż całe mleko w proszku wchłonie się w masę, tworząc gęstą, jednolitą konsystencję bez grudek. Jeśli masa wydaje się zbyt gęsta, można dodać odrobinę więcej płynu (np. 1-2 łyżki wody), a jeśli zbyt rzadka odrobinę więcej mleka w proszku. Praktyka czyni mistrza!
Dodatki, które czynią cuda: Jak wzbogacić masę?
Kiedy nasza masa jest już idealnie gładka, nadszedł czas na dodatki! Wsypujemy pokruszone herbatniki nie muszą być idealnie drobne, wręcz przeciwnie, większe kawałki dodadzą blokowi charakterystycznej tekstury. Jeśli planujecie inne dodatki, takie jak rodzynki, orzechy, wiórki kokosowe czy suszone owoce, to jest właśnie ten moment, aby je dodać. Dokładnie mieszamy wszystko łyżką lub szpatułką, tak aby dodatki równomiernie rozprowadziły się w masie. Pamiętajcie, że masa będzie dość gęsta, więc mieszanie wymaga trochę siły, ale warto!Formowanie i chłodzenie: Cierpliwość, która procentuje
Przygotowaną masę przekładamy do formy. Ja najczęściej używam keksówki, którą wcześniej wykładam papierem do pieczenia dzięki temu blok łatwo wyjmiemy po zastygnięciu. Masę równomiernie rozprowadzamy w formie i mocno ją ubijamy, na przykład spodem szklanki lub łyżką, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza i uzyskać zwartą konsystencję. To zapobiegnie kruszeniu się bloku podczas krojenia. Następnie formę z blokiem wstawiamy do lodówki. I tu zaczyna się najtrudniejsza część czekanie! Optymalny czas chłodzenia to minimum kilka godzin, a najlepiej cała noc. Tylko wtedy blok odpowiednio stężeje i będzie idealny do krojenia i jedzenia.
Najczęstsze błędy i problemy: Jak uratować swój deser?
Dlaczego masa się zwarzyła i oddzielił się tłuszcz? Prosta metoda naprawcza
Ach, zwarzona masa! To niestety dość częsty problem, który zazwyczaj wynika z dodania mleka w proszku do zbyt gorącej masy maślano-kakaowej. Tłuszcz oddziela się od reszty składników, tworząc nieapetyczne grudki. Nie panikujcie! Często da się to uratować. Spróbujcie postawić garnek z zwarzoną masą na bardzo małym ogniu i energicznie mieszać rózgą, dodając jednocześnie 1-2 łyżki zimnego mleka lub wody. Mieszajcie, aż masa ponownie się połączy i stanie gładka. Czasem pomaga też delikatne podgrzewanie w kąpieli wodnej i intensywne mieszanie. Pamiętajcie, kluczem jest cierpliwość i powolne mieszanie!
Mój blok nie chce zastygnąć! Gdzie leży przyczyna i co robić?
Jeśli po kilku godzinach w lodówce blok nadal jest zbyt miękki i nie chce zastygnąć, przyczyn może być kilka. Najczęściej jest to zła proporcja składników za mało mleka w proszku w stosunku do płynów lub masła. Czasem winne mogą być też składniki niskiej jakości, np. mleko w proszku o niskiej zawartości tłuszczu. Co robić? Po pierwsze, wydłużcie czas chłodzenia czasem blok potrzebuje po prostu więcej czasu, nawet 24 godziny. Jeśli to nie pomoże, możecie spróbować ponownie roztopić masę (jeśli nie ma w niej herbatników), dodać więcej mleka w proszku i ponownie schłodzić. Jeśli macie już herbatniki, możecie spróbować dodać do masy trochę rozpuszczonej gorzkiej czekolady, która pomoże ją związać.
Zbyt słodki lub mdły? Jak zbalansować smak idealnego bloku
Czasem zdarza się, że blok wychodzi zbyt słodki lub po prostu brakuje mu "tego czegoś". Jeśli czujecie, że smak jest mdły, spróbujcie dodać do masy szczyptę soli ona niesamowicie podkręca smak słodkich deserów. Możecie też zwiększyć ilość kakao, aby nadać mu bardziej intensywny, gorzki posmak. Jeśli blok jest już gotowy, ale nadal wydaje się zbyt słodki, spróbujcie podać go z kwaśnymi dodatkami, takimi jak świeże maliny, żurawina czy sos z czarnych porzeczek. Kwaśne owoce świetnie przełamią słodycz i odświeżą smak.
Blok czekoladowy w nowej odsłonie: Wariacje na temat klasyki
Dla eksperymentatorów: Blok bez mleka w proszku z prawdziwą czekoladą
Chociaż klasyka jest niezastąpiona, czasem warto poeksperymentować! Jeśli szukacie alternatywy dla mleka w proszku, możecie przygotować blok z użyciem prawdziwej czekolady. W tej wersji, zamiast mleka w proszku, do masy maślano-kakaowej dodaje się rozpuszczoną gorzką czekoladę (około 100-150 g) oraz puszkę słodzonego mleka skondensowanego. Taka wersja jest zazwyczaj bardziej kremowa i ma intensywniejszy, głębszy smak czekolady. Pamiętajcie, aby czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce, a następnie dodać do lekko przestudzonej masy, zanim połączycie ją z mlekiem skondensowanym.Wersja wegańska: Jak zastąpić masło i mleko, nie tracąc smaku?
Blok czekoladowy może być również pyszny w wersji wegańskiej! Zamiast masła użyjcie dobrej jakości oleju kokosowego (najlepiej bezzapachowego, aby nie dominował smaku). Mleko krowie w proszku zastąpcie jego roślinnym odpowiednikiem świetnie sprawdzi się mleko kokosowe w proszku, które dodatkowo nada blokowi delikatny, egzotyczny aromat, lub mleko ryżowe w proszku. Pamiętajcie, że proporcje mogą się nieco różnić, więc dodawajcie składniki stopniowo i obserwujcie konsystencję. Reszta procesu pozostaje podobna, a efekt końcowy z pewnością zaskoczy smakiem!
Biały blok czekoladowy: Zaskakująca alternatywa dla miłośników słodyczy
Dla tych, którzy preferują jaśniejsze smaki, istnieje fantastyczna alternatywa biały blok czekoladowy! W tej wersji rezygnujemy z kakao. Bazą jest masło, cukier i mleko w proszku, do których często dodaje się rozpuszczoną białą czekoladę. Taki blok jest zazwyczaj jeszcze słodszy i bardziej mleczny. Świetnie komponuje się z suszonymi owocami o intensywnym kolorze, takimi jak żurawina, morele czy kandyzowana skórka pomarańczowa, które pięknie kontrastują z jasną masą i dodają smaku. To prawdziwa gratka dla miłośników słodkich, mlecznych deserów!
Fit inspiracje: Czy blok czekoladowy może być mniej kaloryczny?
Tradycyjny blok czekoladowy to deser, który niestety jest dość kaloryczny w 100 gramach może mieć nawet 470-490 kcal. Jeśli szukacie lżejszych wersji, możecie wprowadzić kilka modyfikacji. Zamiast cukru, spróbujcie użyć erytrytolu lub ksylitolu, które są słodzikami o niższej kaloryczności. Masło można częściowo zastąpić olejem kokosowym, a część herbatników płatkami owsianymi lub orzechami. Pamiętajcie jednak, że każda taka zmiana wpłynie na smak i konsystencję, a blok nadal pozostanie deserem, więc umiar jest zawsze wskazany!
Twoja własna kompozycja smaków: Jakie dodatki pasują najlepiej?
Klasyka gatunku: Herbatniki, orzechy włoskie i rodzynki
Jeśli chodzi o dodatki, klasyka jest zawsze w cenie! Pokruszone herbatniki to absolutna podstawa, która nadaje blokowi charakterystyczną, chrupiącą teksturę. Orzechy włoskie i rodzynki to duet idealny orzechy dodają głębi smaku i przyjemnej chrupkości, a rodzynki słodyczy i lekkiej wilgotności. To połączenie jest sprawdzone i zawsze się sprawdza, tworząc harmonijną kompozycję smaków i tekstur, która przypomina o najlepszych domowych wypiekach.
Egzotyczny twist: Wiórki kokosowe, suszone mango i migdały
Dla tych, którzy lubią eksperymentować i wprowadzać do klasyki nuty egzotyki, mam kilka propozycji. Wiórki kokosowe nadadzą blokowi delikatnego, kokosowego aromatu i ciekawej tekstury. Suszone mango, pokrojone w drobną kostkę, wprowadzi słodko-kwaśny akcent i piękną barwę. Migdały, zarówno całe, jak i posiekane, to kolejna świetna opcja, która doda elegancji i subtelnego smaku. Takie połączenia sprawią, że blok czekoladowy nabierze zupełnie nowego wymiaru!
Coś dla dorosłych: Odrobina rumu lub innego alkoholu dla podkręcenia smaku
Jeśli blok czekoladowy ma być deserem dla dorosłych, możecie pokusić się o dodanie odrobiny alkoholu. Kilka łyżek rumu, likieru kawowego, amaretto czy nawet brandy, dodane do lekko przestudzonej masy kakaowej, sprawi, że deser zyska bardziej wyrafinowany i głęboki smak. Alkohol nie tylko wzbogaci aromat, ale też podkreśli czekoladowe nuty. Pamiętajcie jednak, aby nie przesadzić z ilością, by blok nie stał się zbyt gorzki lub zbyt mocno alkoholowy.
Serwowanie i przechowywanie: Jak cieszyć się smakiem bloku najdłużej?
Jak kroić blok, żeby się nie kruszył? Sprawdzone techniki
Po wielu godzinach oczekiwania w lodówce nadszedł wreszcie moment na krojenie! Aby blok czekoladowy się nie kruszył i prezentował estetycznie, użyjcie ostrego noża, który najlepiej ogrzać pod gorącą wodą, a następnie osuszyć. Kroimy go tuż po wyjęciu z lodówki, zdecydowanymi ruchami. Jeśli blok jest bardzo twardy, można poczekać 5-10 minut, aż lekko zmięknie na zewnątrz, ale nie za długo, by nie stracił swojej struktury. Czyste cięcie to podstawa pięknej prezentacji!
Przeczytaj również: Ile tężeje galaretka w lodówce? Sekrety idealnej konsystencji
Idealne warunki: Jak przechowywać blok, by zachował świeżość?
Gotowy blok czekoladowy należy przechowywać w lodówce. Najlepiej umieścić go w szczelnie zamkniętym pojemniku, aby nie chłonął zapachów innych potraw i nie wysychał. W takich warunkach blok zachowa świeżość i doskonały smak przez około 5-7 dni. Można go również zamrozić wtedy jego trwałość znacznie się wydłuży, a po rozmrożeniu (najlepiej w lodówce) nadal będzie pyszny. Pamiętajcie, że im dłużej stoi, tym bardziej twardnieje, więc najlepiej smakuje w ciągu kilku pierwszych dni.
